News Zarząd Ważne Galeria Kalendarz 2004 Linki


POLSKIE STOWARZYSZENIE KLASY SPLASH/FLASH
NEWS

   
 

17.03.2004

KALENDARZ 2004

(do pobrania)


 

26.10.2003
ZAWIADOMIENIE

Dnia 8.11.2003 o godzinie 12.00 odbędzie się Walne Zgromadzenie członków PSKS/F.
Miejsce zebrania - Yacht Klub Polski w Gdyni.
Zapraszamy również wszystkich sympatyków Splash'a.

by Wiesław Abramowicz


 

19.08.2003
W Idea Gdynia Sailing Days już po raz drugi ścigają się łódki klasy Splash i dla tej klasy regaty te są jednocześnie Mistrzostwami Polski. Na starcie stawiło się 13 żeglarzy , a zawody rozpoczęto w środę, kiedy to rozegrano 3 wyścigi. Trasę wyścigów stanowił trapez z jedną długą halsówką (bez śledzia). Pierwszy wyścig przy sile wiatru 2°-3°Beauforta, po zaciętej walce, wygrał Piotrek Danielewicz (YKP Gdynia) wyprzedzając faworyta regat Filipa Pietrzaka (MOS Iława). Kolejno na metę wpływali: Patryk Palczyński (YKP Gdynia), Marcin Sontowski (MKŻ Arka Gdynia), Filip Donarski (YKP Gdynia). Następny zawodnik YKPu Marcin Kondraciuk po falstarcie indywidualnym otrzymał OCSa. Dzielnie w tym wyścigu żeglował najmłodszy uczestnik regat Bartek Chrał (KS Zjednoczeni Bydgoszcz).
W kolejnych wyścigach wiatr wzmagał się, i ostatecznie rozdmuchało się do 20 węzłów, czyli pełnej 5° Beauforta. W tych warunkach faworyt regat królował na trasie wygrywając dalsze dwa wyścigi, a Filip Donarski wywalczył dwa drugie miejsca. Lżejsi zawodnicy tracili dobre lokaty pierwszego wyścigu: Piotrek Danielewicz zajął miejsca 3 i 4, dobrze dotychczas płynący Marcin Sontowski zameldował się na mecie jako 10-ty, a dzielny Bartek Chrał nie ukończył trzeciego wyścigu. Po pierwszym dniu zdecydowanie prowadzi Filip Pietrzak przed zawodnikami YKPu: Piotrkiem Danielewiczem, Filipem Donarskim i Patrykiem Palczyńskim.

W galerii zdjęcia z Mistrzostw Polski

WYNIKI MP

Ranking po Mistrzostwach Polski

by Piotrasdan
 

6.08.2003
Splash Worlds 2003 is open! – te tradycyjne słowa otwarcia Mistrzostw Świata klasy Splash padły w niedzielę 20 lipca o godz. 1730 w Stavoren w Holandii. Ceremonię otwarcia uświetniły występy brazylijskiej grupy tanecznej godne prezentacji w czasie karnawału w Rio (zapraszam do galerii). Zgromadzeni żeglarze bawili się świetnie, a przybyło ich 500 z 20 krajów. Naszą ekipę stanowiła pierwsza piątka z rankingu Pucharu Polski. Poprzedniego dnia przechodziliśmy pomiary. Po naprawie dwóch masztów i jednej płetwy sterowej, wszystkie nasze łódki zostały zaakceptowane. Również w niedzielę odbył się wyścig próbny, który jednak został przerwany z powodu braku wiatru. W poniedziałek rozpoczęły się wyścigi eliminacyjne. Zawodnicy zostali podzieleni na cztery grupy. W grupie czerwono-żółtej na górnej boi prowadził Filip Pietrzak, lecz gdy wiatr ustal wyścig przerwano i Filip znajdował się wtedy na 5 pozycji. W grupie niebiesko-zielonej w czasie przerwania biegu Piotrek Danielewicz zajmował 3 pozycję. W poniedziałek wyścigów już nie wznowiono, ale pierwsza próba sił dodała pewności naszym zawodnikom. We wtorek wiatr, organizatorzy i zawodnicy odrobili zaległości. Rozegrano 4 wyścigi (2 przy 4°B oraz 2 przy dorosłej 5B! – co dla Splasha jest już sztormowo). Było dużo wywrotek, uszkodzonego sprzętu oraz kilkunastu zawodników odpadło z wyścigu łapiąc czarną flagę). Eliminacje wyłoniły Złotą Flotę. Pozostali startowali w Srebnej Flocie. I tak do Gold Fleet zakwalifikowali się: Filip Donarski (miejsce 24), Piotr Danielewicz(30), Filip Pietrzak (54 – złapany na czarnej fladze) i Piotrek Rzepecki(85). W Silver Fleet startował Piotrek Mazgajski (126).

Wyniki eliminacji nie były zaliczane do punktacji mistrzostw i wszyscy zaczynali od zera. Pierwszy wyścig Mistrzostw Świata odbył się przy wietrze 3°B. Świetnie spisywał się nasz debiutant Piotrek Danielewicz zajmując na finiszu 5 miejsce. Drugi wyścig został przerwany gdy w pobliżu żeglarzy pojawiło się lokalne tornado. Pospiesznie pozdejmowano żagle i czekano na najgorsze, gdy efektowny lej przeszedł nad ląd i oddalił się. Dla bezpieczeństwa komisja odczekała jeszcze godzinę nim puściła powtórnie drugi wyścig. I to wtedy stało się najgorsze. Wszyscy czterej nasi żeglarze wystartowali skrajnie z lewej... i pociągnęli za sobą kilku następnych ku niewłaściwej boi. Gdy dojechali na właściwy znak przekonali się, że trzech z nich figuruje na tablicy BFD. Tylko Filip Pietrzak popłynął dalej i pomimo pomyłki ukończył bieg na 10 pozycji. Po trzech wyścigach pierwszego dnia mistrzostw nasi zawodnicy zajmowali miejsca: 9) Filip Pietrzak (15 10 15),_ 33) Piotr Danielewicz (5 BFD 20), 48) Filip Donarski (37 BFD 22), 98) Piotr Rzepecki (68 BFD 74), a z Srebrnej Flocie: 18) Piotr Mazgajski (21 5 36). Czwartek był dniem rezerwowym i został przeznaczonym na odpoczynek. Nasi zawodnicy wykorzystali go na spacer po Amsterdamie i pracę przy sprzęcie. Nikt nie schodził na wodę. Piątek powitał nas silnym wiatrem. Pierwsze dwa wyścigi rozegrano przy 5°B i szkwałach dochodzących do 6°B. Filip Pietrzak był ciągle w czubie i dopłynął do mety na pozycji 13 i 8. Potem wiatr zelżał i lżejsi zawodnicy mieli swoją szansę. Wykorzystał to Piotrek Danielewicz, na dolnej boi przed ostatnią halsówką był drugi, lecz po zaciętej walce z najlepszym żeglarzem tych mistrzostw Nowozelandczykiem E. Brett’em, zameldował się na mecie jako trzeci. Sobota była już ostatnim dniem regat. Rozegrano trzy wyścigi. Królował Nowozelandczyk E. Brett, i wydawało się, że już nikt nie jest w stanie odebrać mu zwycięstwa. W czasie ceremonii zakończenia mistrzostw okazało się jednak, że pierwszych pięć miejsc zajęli gospodarze, Filip Pietrzak został sklasyfikowany na siódmej pozycji, a znakomity Elstob Brett na pozycji dziewiątej. Wszystko to za sprawą dwóch protestów, które zdyskwalifikowały znakomitego Nowozelandczyka. Piotrek Danielewicz zajął pozycję 20, Filip Donarski 25, a Piotrek Rzepecki 93. W Srebrnej Flocie Piotrek Mazgajski zdołał wywalczyć puchar za zajęcie miejsca dziesiątego. Zapraszam do galerii zdjęć jak i na stronę www.worlds2003.org , gdzie też znajdziecie wiele fotek.

WYNIKI GOLD FLEET

WYNIKI SILVER FLEET

W galerii zdjęcia z MŚ.

by Andrzej Danielewicz

 
 

15.07.2003
W niedzielę zakończyły się Regaty o Puchar VBW Clima, a najbardziej spektakularnym wydarzeniem dnia był triumfalny powrót reprezentacji Polski z Mistrzostw Europy w klasie Optimist, który właśnie nastąpił w momencie ceremonii zakończenia regat i dodał imprezie blasku, a we wszystkich żeglarzach wyzwolił niebywałą radość i poczucie dumy. Wpierw jednak o ostatnim dniu wyścigów, które odbyły się przy znacznie słabszym wietrze, bo była to tylko słaba dwójeczka. We wszystkich klasach liderzy utrzymali swoje pierwsze lokaty, tylko w Optimiście B nastąpiło znowu przetasowanie i Kuba Krawczyk (UKS Łeba) powrócił na czoło tabeli i najwyższy stopień na podium. W Splashu niedziela należała do lżejszych zawodników, i tak Piotrek Danielewicz wygrał oba wyścigi, a Marcin Sontowski wywalczył dwa drugie miejsca. W klasie Isa 407 Darkowi Dązbłażowi, mimo równej ilości punktów, nie udało się wyprzedzić Artura Jączkowskiego, który pozostał triumfatorem pierwszych morskich regat tych nowych sympatycznych łódek. Pełnej relacji ze zmagań optimiściarzy spodziewamy się na stronie NSKO, jako że obecna była cała czołówka trenerska i prezydent klasy. Tak oni, jak i wszyscy wyjeżdżający z Gdyni uczestnicy regat żegnali nasze miasto we wspaniałym nastroju jaki zapanował na uroczystości zakończenia zawodów. Wielkie dzięki dla kadry i ich trenerów, a w szczególności dla Zdzicha Staniula.

WYNIKI z Gdyni

WYNIKI z Kiekrza

W galerii zdjęcia z Gdyni.

by Andrzej Danielewicz

 
 

15.06.2003
Sezon regatowy w klasie Splash rozkręca się na dobre. W regatach o Puchar Prezydenta Gdyni wzięło już udział 15 łódek. Na wodach Zatoki Gdańskiej pojawili się najmocniejsi zawodnicy z Iławy, zabrakło tylko Darii Abramowicz. Pogoda nie sprzyjała jednak lekkim zawodnikom, bo w ciągu czterech dni trwania regat, tylko w niedzielę, kiedy to odbył się ostatni wyścig, wiatr był dla nich łaskawy.

W czwartek, na gdyńskiej redzie wiała westowa mocna czwóreczka, w piątek rozwiało się już do pełnej szóstki, a w porywach mieliśmy 7° Beauforta. W tych warunkach dwójka iławiaków podzieliła zwycięstwa między siebie, dopuszczając zawodników z Gdyni tylko na drugie miejsca (głównie Filipa Donarskiego i dwukrotnie Piotrka Danielewicza). Wiatr szybko wyczerpywał siły lekkich zawodników i aż się roiło od wywrotek. Wielu nie ukończyło wyścigów. Dopiero w niedzielę, przy wietrze 3°B, Piotrek Danielewicz zdołał wygrać wyścig poprawiając morale miejscowych żeglarzy. Dwa puchary prezydenta wyjechały do Iławy, a trzeci dla gdyńskiego YKP-u zatrzymał Filip Donarski. Na duże uznanie zasłużyli najmłodsi uczestnicy morskich regat, zapewne w Kiekrzu warunki bedą dla nich łaskawsze.

WYNIKI

W galerii zdjęcia z Gdyni.

by Andrzej Danielewicz

 
 

8.06.2003
W czasie ostatniego weekendu Koronowo gościło zawodników klasy Splash. W piątek 6-go czerwca odbyły się na wodach zalewu „I Otwarte Długodystansowe Mistrzostwa Polski”. Trasa wyścigu liczyła sobie 16 kilometrów i jak się okazało, kryła niebezpieczeństwa nawigacyjne, a prościej mówiąc kamienie. Na te właśnie kamienie wpłynął pechowiec mistrzostw Piotrek Danielewicz, uszkadzając sobie kadłub łódki i ster. Po długiej walce w warunkach słabego zmiennego wiatru wyścig wygrał aktualny Wicemistrz Świata Filip Pietrzak przed Filipem Donarskim i Piotrkiem Mazgajskim. Następnie kolejno przypłynęli Piotrek Danielewicz, Patryk Palczyński, Tomek Czarnecki, Jarek Maciejak, Tomek Niziniak i Kasia Kaczmarek.

W kolejne dni weekendu rozgrywano już czwarte regaty o Puchar Bydgoskiej Łuczniczki. W sobotę przeprowadzono aż siedem, a w niedzielę dwa wyścigi. Wiatr był ciągle słaby i bardzo, bardzo zmienny, bo zmiany kierunku dochodziły do 180°. I te regaty zdecydowanie wygrał Filip Pietrzak, za którym jak przyklejony meldował się na mecie Piotrek Danielewicz. Trzecie miejsce na podium zapewnił sobie Filip Donarski, a za nim kolejno Patryk Palczyński, Piotrek Mazgajski, Tomek Czarnecki, Tomek Niziniak, Jarek Maciejak, Kasia Kaczmarek i Piotrek Rzepecki.
Regaty zakończyły się wyścigiem oldboyów, którzy niezależnie od osiągniętych wyników nagrodzeni zostali zgrabnymi nocniczkami. Mój był w kształcie samochodu z tablicą rejestracyjną Unii Europejskiej, co w dniu referendum bardzo mnie pokrzepiło przed ogłoszeniem oficjalnych rezultatów.

W czołówce rankingu ciągle prowadzi Filip Donarski przed Piotrkiem Danielewiczem, a Filip Pietrzak zaczyna odrabiać straty spowodowane spóźnionym przystąpieniem do rywalizacji. Kolejne zmagania znowu w Gdyni, gdzie będziemy walczyli o Puchar Prezydenta Miasta.

WYNIKI

W galerii zdjęcia z Koronowa.

by Andrzej Danielewicz

 
 

11.05.2003
Memoriał Ottona Wailanda rozgrywany na wodach jeziora Charzykowskiego zgromadził liczną rzeszę młodych żeglarzy. Oprócz najliczniejszych optymiściarzy, którzy ścigali się oddzielnie w grupach A i B, na wspólnym starcie stanęło 15 Zoomów, 6 łódek nowej klasy ISA 407 oraz 6 Splashy. Trzeciego dnia zawodów, znacznie wolniejsze Zoomy, nie startowały już wspólnie ze śmigłymi Splaschami i 407. Te szybkie łódki po raz pierwszy spotkały się na wodzie i z ciekawością porównywane były przez wszystkich zainteresowanych. Za wcześnie, by formułować wnioski, lecz w warunkach słabych wiatrów to właśnie Splash zawsze meldował się na mecie pierwszy.

W piątek, przy stosunkowo najsilniejszym wietrze i trudno przewidywalnych szkwałach, rozegrano 4 wyścigi, w których najlepszy okazał się zwycięzca dotychczasowych regat Filip Donarski. W sobotę wiatr osłabł, rozegrano 3 wyścigi i we wszystkich zdecydowanie wygrał Piotrek Danielewicz, który w ten sposób z trzeciego miejsca wysunął się na prowadzenie w regatach.

W niedzielę z wiatrem było jeszcze gorzej. Po chwilowym podmuchu komisja wypuściła wyścig, by go odwołać, gdy wiatru zabrakło i szukać szczęśliwszej trasy zmieniając pozycje boji i statku sędziowskiego. W tych warunkach, ograniczeni czasem sędziowie zdołali przeprowadzić tylko jeden bieg. Tym razem najwięcej wiatru w żagiel nałapał Jurek Borowicz, który prowadził cały wyścig, by niespodziewanie tuż przed linią mety popełnić błąd i oddać zwycięstwo Piotrkowi. Ten ostatni zatriumfował w regatach wygrywając pięć wyścigów. Drugie miejsce w zawodach wywalczył Filip Donarski. Jurek Borowicz, nowa twarz w Splashu, spisywał się świetnie, lecz za swój błąd w ostatnim wyścigu zapłacił utratą jednego miejsca w końcowej klasyfikacji i ostatecznie zajął trzecią pozycję. Czwarty w regatach był, znacznie młodszy od pozostałych zawodników, Marek Miziniak. W memoriale nie brała udziału Daria Abramowicz, która z pewnością byłaby w gronie faworytów.

Na następne regaty zawodnicy powrócą na morskie akweny do Gdyni, gdzie walczyć będą o Puchar YKP-u.

WYNIKI

W galerii zdjęcia z Memoriału.

by Andrzej Danielewicz

 
 

4.05.2003
I znowu nie sprawdziła się prognoza pogody. Zamiast zapowiadanej North-Westowej czwóreczki tęgo wiało od samego rana, na mój marynarski nos w szkwałach była co najmniej pełna siódemka. Zapowiadały się emocjonujące regaty. Pomimo zachodniego kierunku wiatru, podniosła się jednak krótka stroma fala, w sam raz taka, by wraz z podmuchami szkwałów zgotować pogrom spleszowcom. Pierwszy został wyeliminowany Maciek, który w czasie wywrotki utracił śruby mocujące bom i mógł już tylko dryfować z wiatrem. Gdy podpłynęliśmy do następnego wywróconego Splasha powiało zgrozą. Nie było załogi. Numer na żaglu świadczył, że brakowało Kuby. Upłynęły długie chwile niepewności nim otrzymaliśmy wiadomość, że Kuba jest bezpieczny na innym pontonie. I już przewracały się następne Splashe. Najgorsze było manewrowanie przed startem. Wywracały się wszystkie łódki. Zawodnicy stawiali swoje jachty, by po chwili znowu koziołkować. Sztuka wystartowania udała się jedynie Filipowi i Marcinowi. W takiej też kolejności osiągnęli metę. Komisja nie puściła już szóstego wyścigu Splashów. Na rozwianej zatoce ścigały się już tylko dzielniejsze Optimisty. Triumfatorem regat znowu został Filip, przed Marcinem i Darią. Duże brawa dla dzielnej Darii, tym bardziej, że jej najlepszy wyścig zniweczył pechowy OCS. Do zobaczenia na spokojniejszych wodach jeziora Charzykowskiego.

WYNIKI

W galerii zdjęcia z Pucharu Pucka.

by Andrzej Danielewicz

 
 

3.05.2003
Prognoza zapowiadała wiatr 6 - 8°B. Szykowały się, więc emocjonujące zawody. Po czwartkowym treningu, kiedy to szkwaliło do 8°B, wiedzieliśmy już, czego należy się spodziewać. Jednak, gdy rano pojawiliśmy się w porcie puckim była flauta i kiedy nie zauważyliśmy więcej Splashów oprócz naszych 6-ciu YKP-owskich, zanosiło się na wewnątrz klubowe regaty. Wprawdzie Darię widzieliśmy już od dwóch dni w Pucku, ale trenowała na Laserze 4.7, i jej udział w regatach stanowił dla nas zagadkę. Wkrótce dołączył do nas Piotr Rzepecki z Bydgoszczy, a gdy już wszyscy zeszliśmy na wodę, zwodowała się Daria rozwiewając nasze wszelkie wątpliwości. Przed startem przywiało i wszyscy oczekiwaliśmy na tę zapowiadaną wichurę. Wiatr jednak po pierwszym porywie stopniowo słabł już do końca wyścigów, co sprzyjało lżejszym zawodnikom. Pierwszy wyścig wygrał triumfator poprzednich regat (Filip Donarski), który dla zmyłki zmienił numer na żaglu i tym razem był to POL 1706. Ta zmiana nie była chyba dla Filipa zbyt szczęśliwa, bo w drugim wyścigu był dopiero czwarty, natomiast wyścig wygrała Daria i szczęście, czy też forma nie opuszczała jej już do końca dnia. Wprawdzie w trzecim wyścigu była czwarta, ale i tak utrzymała pierwsze. Pechowcem regat okazał się Kuba Niewitecki, który z powodów technicznych nie ukończył dwóch ostatnich biegów.

by Piotrasdan

NIe umieszczam wyników, bo inne dostałem od Piotrka, a zupełnie inne od liczącego wyniki w Pucku Krzyśka

Marek

 
    
Buwiga: odzież żeglarska i pokrowce na łodzie 
odwiedzin